foto-cud

Cud w sklepie fotograficznym

Chciałem sobie kupić obiektyw do aparatu. Jeden z droższych. I właściwie niepotrzebnych, ponieważ nie jestem zawodowym fotografem. Takie hobby. Hobby kosztuje.

Chciałem poczekać na jakąś promocję, żeby było taniej. Po pewnym czasie okazało się, że obiektyw jest trudno dostępny i na promocje nie ma co liczyć. Niestety, napaliłem się na ten konkretny i żaden inny.

Czytaj dalej

dziecko w zimie na drodze

Styczniowe cuda

Skończył się styczeń, miesiąc życzeń, naiwnie lub bohatersko szpikowanych noworocznymi nadziejami. U mnie ten rok będzie miał w sobie kilka dat tak zwanych „okrągłych”. Pierwsze kółko to czterdzieste urodziny. Podobno to dość przełomowy jubileusz dla kobiety. Zobaczymy, czy coś więcej się przełamie niż przy 38 czy 39, a jeśli już, to oby nie w stawach. Drugie zaokrąglenie to osiemnastka mojej młodszej córki. Dla niej oznacza to coś innego niż dla mnie w kwestii prawnych zysków i strat. A trzecie kółko na podium to dwudziesta rocznica ślubu.

Czytaj dalej