Colbury Church

Kościół, który wstydzi się Boga

Na samym początku odcinka Odwyku „Dowody na istnienie Jezusa” pojawia się mały lokalny kościół. Jego nazwa to „Christ Church Colbury” i składa się głównie z budynku, grobów oraz ludzi, którzy bardzo lubią jedno i drugie.

Kościołów w Anglii jest pełno. I poza walorem estetycznym (bardzo ładne są) nic specjalnego do rzeczywistości nie wnoszą. Mija się je na ulicach niczym wiewiórki, i tak samo traktuje: ładne to, miłe, przyjemnie jest przystanąć i popatrzeć na kilka sekund. Ale na realne życie wpływu żadnego nie ma.

Czytaj dalej

foto-cud

Cud w sklepie fotograficznym

Chciałem sobie kupić obiektyw do aparatu. Jeden z droższych. I właściwie niepotrzebnych, ponieważ nie jestem zawodowym fotografem. Takie hobby. Hobby kosztuje.

Chciałem poczekać na jakąś promocję, żeby było taniej. Po pewnym czasie okazało się, że obiektyw jest trudno dostępny i na promocje nie ma co liczyć. Niestety, napaliłem się na ten konkretny i żaden inny.

Czytaj dalej

Trans-Jezus co ma biust

Jak sobie radzić z nawiedzonym?

Od piętnastu lat prowadzę w internecie program, w którym mówię o Biblii i Bogu po ludzku. Program nazywa się „Odwyk” i działa ludziom na nerwy.

Co jakiś czas zgłaszają się do mnie życzliwi, którzy usiłują dobrotliwie acz bezwzględnie przekonywać, namawiać i żądać, żebym swojej działalności zaprzestał. Niemal w 100% przypadków są to bywalcy kościołów. Więcej niż bywalcy – czciciele!

Czytaj dalej

Śmierć

Co mówić umierającym?

Zmarła Inga. Jedna z moich ulubionych rezydentek domu opieki, w którym pracuję.

Ingę widziałam tydzień temu, była w całkiem niezłym stanie. Można było z nią pogadać, a wręcz pragnęła rozmowy. Często wpadałam do niej bez specjalnego powodu, mimo generalnego nakazu spędzania w pokojach możliwie jak najmniej czasu (ze względów kowidowych).

Bardzo chciała żeby ktoś z nią był i wykorzystywała każdą okazję żeby zamienić z nami chociaż kilka słów. Ze wszystkich rezydentów ona najczęściej dzwoniła o „pomoc”. Często po reakcji na dzwonek okazywało się, że Inga upewniała się tylko, czy system alarmujący działa. Działał zawsze. O czym doskonale wiedziała.

Czytaj dalej

Spokojnej starości

Od miesiąca pracuję w domu spokojnej starości.

Nie znałam wcześniej tego świata, świata „spokojnej” starości. A teraz zostałam postawiona przed tematami, którymi zdrowy, młody człowiek nie zawraca sobie głowy.

Czytaj dalej

Grupka księży

Jedyny Prawdziwy Gość Katolicki

– Bracie Wojtku! Bracie redaktorze!
– Spokojnie, co się stało?
– Bracie redaktorze, jest źle! Mamy poważny problem.
– Bracie Andrzeju, proszę się uspokoić i powiedzieć spokojnie.
– Bracie redaktorze, jest problem niesamowity.
– Jaki problem?
– Miałem zrobić wywiad. Z rodzicami dzieci idących do Bierzmowania.
– Wiem, sam to Bratu zleciłem.
– Byłem dzisiaj na kilku Bierzmowaniach i przeprowadzałem wywiady. To niemożliwe!
– Weźże wreszcie człowieku powiedz co niemożliwe. W czym ten problem?
Czytaj dalej

Statek w Southampton

Przeprowadzamy się. Znowu…

I znowu się przeprowadzamy.

Od trzech miesięcy mieszkamy w Portsmouth na południu Anglii. Ale od tygodnia chodziło mi po głowie nowe miasto: Southampton. Za pięć miesięcy kończy nam się umowa na mieszkanie, więc zaproponowałam Martinowi, żebyśmy się po pięciu miesiącach przeprowadzili. Martin powiedział: dlaczego nie. I przeszliśmy do codziennego życia.

Tydzień później dostałam SMS-a od naszej landlady, z zaproszeniem na ważną rozmowę.

Czytaj dalej