Ty

Pożycz skórę

„Naśladownictwo najwyższą formą podziwu”. Bywa? Ano bywa.

Idole

Pamiętam jak w dzieciństwie chciałam być różnymi osobami, które robiły na mnie wrażenie. Bardzo często, przykładowo, udawałam chłopaka na potrzeby wcielania się w ulubioną postać z kultowego komiksu „Thorgal”. Bo Thorgalem to warto było być! A nie jakąś dziewczynką, co się boi, że groźny syn sąsiada znów jej nasypie piasku we włosy.

Czytaj dalej

Maria. matka Jezusa

Jestem naśladowcą Marii

Duża część ludzi w Polsce zarzuca chrześcijanom biblijnym, że “nie wierzą w Maryję”. Albo nawet jej nienawidzą. Zawsze mnie to dziwiło, bo my tylko nie zgadzamy się z jednym: z wywyższaniem tej pokornej kobiety bardziej niż trzeba.

Czytaj dalej