Wiele jest rzeczy, które niszczą wiarę w Boga. Ale najbardziej destrukcyjny jest współczesny model życia: etat+mieszkanie+rodzina.
Są rzeczy bardziej dramatyczne, jak śmierć czy rak. Są bardziej widowiskowe jak wybuch elektrowni atomowej. Są globalne katastrofy, jak wojna albo holokaust. I to wszystko może sprawić, że człowiek powie „straciłem wiarę”. I opowie ciekawą, dramatyczną historię.
Ale tak zwane „zwykłe życie” niszczy wiarę bardziej skutecznie niż wszystkie dramaty. Niewyobrażalna skala i nieubłagana cierpliwość procesu zwykłego życia działa tak jak zwykła woda, która z czasem wyżłobi w skale Wielki Kanion Kolorado. I nikt tego procesu nie widzi. I nikt nic nie musi robić. Wystarczy czas.











