Niegrzeczne dziecko

Jak dzieci

Jezus powiedział: “Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego”? Pamiętacie?

Grzeczny jak dziecko

Zawsze myślałem – i chyba większość ludzi uważa – że bycie jak dziecko polega na tym, żeby nie zastanawiać się zbytnio, nie rozkminiać za dużo, we wszystko wierzyć. Czyli być takim prostym człowiekiem. Głupiutkim nawet.

Może częściowo tak. Ale ta perspektywa nie brzmi zachęcająco dla kogoś, kto lubi myśleć. A kto lubi myśleć, ten zauważy, że bycie prostym sprawia, że dajesz się łatwo odwieść od Boga do różnych dziwnych wierzeń i kościołów.

Jezus mówił też, że mamy być przebiegli. Biorąc to pod uwagę jakoś nie wydaje mi się, że chodzi mu o pozbycie się mózgu. Prędzej o to, żebyśmy do Boga podchodzili z zaufaniem, jak dziecko do rodzica. Do Boga, ale niekoniecznie do ludzi. Wiadomo dlaczego: Bóg chce dla nas dobrze, ludzie nie zawsze.

Ale czy tylko o to chodzi?

Niegrzeczny jak dziecko

Ostatnio przyszło mi do głowy, że przecież ufność to nie jest jedyna cecha dziecka w stosunku do rodzica. Inną taką charakterystyczną rzeczą jest nieposłuszeństwo.

Co ty bredzisz? Jezus każe nam nie słuchać się Boga?” – już słyszę wasze myśli po przeczytaniu powyższego zdania. Ale pomyślcie – bez nieposłuszeństwa nie ma nauki! Jest tylko trwanie w tym, co myśleli twoi przodkowie. Czy wszystko to, uważali tamci, jest zawsze prawdą? Nie. Bo jeśli jest jedna pewna rzecz we wszechświecie, to ta, że nie ma nic pewnego.

To, co czego nauczyli cię rodzice, jest pewnie wartościowe, słuszne i zbawienne. Ale każdy, wchodząc w dorosłość, musi przestać w końcu słuchać mamy i taty. Nie można żyć za kogoś! Większość rodziców niestety (z dobrych pobudek) próbuje żyć za swoje dzieci, mówiąc im co powinny robić nawet kiedy są już dorosłe. W efekcie dzieci nie stają się dorosłe. Bo co to za dorosły, co nie potrafi podejmować decyzji samodzielnie, bez pomocy kogoś doroślejszego.

Nieposłuszeństwo jest konieczne do rozwoju człowieka. Małe dzieci nie wiedzą tego, ale jest to w ich naturze. Rozwijają się, bo robią rzeczy, których rodzice im zabraniają. Ale kiedy dorastają są programowane, aby być posłusznymi w każdej sytuacji. Znowu: z dobrych powodów. Rodzice chcą przecież, żeby ich dzieci były bezpieczne. Dzieci, jeśli nie nauczą się postępować inaczej niż wymagają od nich rodzice, będą faktycznie trochę bardziej bezpieczne. Ale będą też nudne. Będą lemingami, które idą za tłumem, robią to co wszyscy, nie wychylają się.

Dzieci kontra Bóg

Czy Bóg chce, żebyśmy naturalne nieposłuszeństwo dziecka uprawiali w relacji z Bogiem? Czy chce żebyśmy byli mu nieposłuszni? Gdyby tak było, wydawałoby się się to dziwne, ale nie widzę innej możliwości. W końcu mamy być jak dzieci. Więc czemu nie?

Ale trzeba pamiętać, że wszystko ma swoje konsekwencje. Bóg powiedział, że nic nie jest w stanie oddzielić nas od jego miłości (tak jak rodzice nie przestają kochać swojego dziecka, kiedy jest im nieposłuszne). Jednak konsekwencje też są częścią nauki. I są w Biblii przykłady ludzi, którzy byli blisko Boga, lecz nie chcieli zrobić tego, co Bóg im kazał.

Taki Jonasz, na przykład. Nie chciał namawiać mieszkańców Niniwy do nawrócenia się ze złej drogi. Bóg Jonasza przekonał używając perswazji (i ryby), dzięki czemu Jonasz dowiedział się, co złego w nim samym siedzi. Ostatecznie nieposłuszeństwo – wyszło mu na korzyść!

Z drugiej strony jest Dawid. Jego bunt skończył się dla niego dużo gorzej. Ale też i waga jego czynu była większa.

Sam też czasem słyszę polecenie od Boga, ale nie za bardzo mam ochotę je realizować. Czasem z lenistwa. Czasem ze strachu. A czasem ze zwykłego „ja wiem lepiej”. Znam też innych chrześcijan, którzy mają podobne sytuacje. Co się wtedy zazwyczaj dzieje? No, że Bóg pozwala nam ponieść konsekwencje naszych nieposłusznych decyzji. Czasem gorsze są te konsekwencje, czasem lepsze. Ale jedno jest zawsze niezmienne: zawsze czegoś się nauczymy. Zawsze się rozwiniemy jako ludzie, a także uczymy się czegoś o Nim.

Zachęta dla ciebie

Czy w takim razie zachęcać do nieposłuszeństwa względem Boga?

Absolutnie nie.

Bądź posłuszny. Bądź grzecznym dzieckiem. Nie wychylaj się. Tak będzie bezpieczniej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *