święte ognisko

Płoną stosy w Gdańsku

W parafii w Gdańsku ludzie ubrani w białe prześcieradła spalili rytualnie książki, zabawki i talizmany. Z dymem poszedł więc „tradycyjnie” Harry Potter, następnie parasolka z serii Hello Kitty, potem jakieś figurki słonia, maskę z Afryki i tym podobne oręża szatana.

Fundacja „SMS z nieba” napisała relację z wydarzenia od zdania „jesteśmy posłuszni słowu„. Nie napisali tylko jakie to słowo. Ale łatwo się domyślić. Było to słowo: „ognia!

Zgadłem?

Ksiądz, który spalił literaturę dla dzieci powołał się na cytat z Biblii z Pwt 7:25. Mówi on: „posągi ich bogów spalisz„. To prawda, jest wiele fragmentów z Biblii ilustrujących wstręt Boga do oddawania przedmiotom boskiej czci. Ba, nawet wśród 10 przykazań jest takie, które mówi:

„Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył” (Pwt 5:8)

Tyle, że nie spotkałem nikogo, kto by klękał przed Harrym Potterem lub wznosił modły do różowej parasolki Hello Kitty. Natomiast znam całą masę ludzi, którzy robią to samo z obrazami i figurkami, których w kościele pełno.

Ten sam ksiądz, który pali książki podejrzane o odbieranie Bogu należnej czci, jednocześnie rozdaje dzieciom „święte” obrazki i każe całować krzyżyk podczas wizyty „po kolędzie”. A na koniec tej wizyty wyciąga wodę naładowaną magiczną mocą („święconą”) i magicznym obrzędem kropi zebranych, którzy w odpowiedzi odczyniają magiczny znak („żegnają się”).

Ale w tym to jakoś magii nie ma. Jak to możliwe?

Tajemnica wiary.

Ci którzy mają bożego ducha zrozumieją to” – powiedział ks. Kucharski komentując ognisko.

Rozumiesz? Bo ja tak. Żeby jeszcze ksiądz to rozumiał!…

Więc dla tych, którzy nie uciekli od odwagi samodzielnego myślenia, zostawię już bez dalszego komentarza, to co powiedział kiedyś Jezus:

„Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną”.

4 komentarze

  • Giń Kapturku zbyt czerwony,
    Śpiąca przepadnij królewno!
    Może Lewis się uchowa,
    z Andersenem precz na pewno!

    Stos zapłonął na północy
    na diabelstwo wieńcząc łowy.
    Piecze się w nim bez pomocy
    przerażony mol książkowy.

    Ten, co czytał podręczniki
    polowań na czarownice,
    myśląc, że spis owych praktyk
    gnije, gdzie stare piwnice.

    Ci, co przerwali remisję,
    Słowem z Biblii chcą się chwalić,
    robiąc z Boga – bożka stosów.
    Lepiej się ze wstydu spalić!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *