Modlitwa

Po co się modlę

Modlę się często. Codziennie. I nie, nie chwalę się tym. Sama sobie uświadamiam za każdym razem, jak bardzo tego potrzebuję.

Atak

Pod koniec maja miałam nawrót padaczki, na którą choruję od 14 roku życia. Po sześciu latach, na skutek źle dobranych leków, pojawiła się znowu. Tym razem atak był tylko jeden. Wcześniej, dopóki nie otrzymałam medykamentów, były co miesiąc.

To było okropne i nieprzyjemne. Całym sercem liczę na to, że wszystko się wyciszy.

Obrona

Pierwszym następstwem była panika. Bałam się kąpać, bałam się wyjść z domu. Na skutek tegorocznych upałów dostawałam drętwień i drgawek.

Rozwiązaniem okazała się… modlitwa!

Codzienna modlitwa o nowy dzień. Modlitwa kilka razy pod rząd, póki drgawki się nie wyciszyły.

Po co? Czy Bóg nie słyszy jednorazowej prośby? Owszem, słyszy. Jednak sama rozmowa z Nim dla mnie okazała się ukojeniem, ratunkiem w panice.

Ktoś mnie kiedyś zapytał: po co modlisz się tyle razy?

Dla mnie odpowiedź jest prosta: dobrze mi z tym.

Po prostu mi dobrze.

3 komentarze

  • Modlitwa tych, którzy myślami, słowami i uczynkami, czynią destrukcyjne falowe zakłócenia w systemie jest ohydą dla Boga Wszechmogącego (Przyp. 28,9) Modlitwa ma być dziękczynna, nie roszczeniowa.

    • Hej kordian, ja tak tylko z ciekawości zapytam, bo nie rozumiem czegoś. W każdym swoim tu komentarzu napisałeś o czymś co nazywasz „destrukcyjne falowe zakłócenia w systemie”. Cóż to takiego? Tzn. co ty przez to rozumiesz?

      • Bóg Wszechmogący stworzył system duchowo-informacyjnej całości, w której zjedzony owoc banana bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz 1,29-30) oraz myśli, słowa i uczynki, czynią destrukcyjne falowe zakłócenia w systemie, za które ponosi się konsekwencje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *