Słowa

Zacznę sezon blogowy od wiersza…

Co mam zrobić, żeby słowa
Radość niosły, a nie karę?
Chciałbym wprawdzie się zachować
Lecz nie ranić ponad miarę

Żeby trafną puentą streścić
Rzecz, co trapi ludzką duszę
Czy do reszty już zbezcześcić
Ludzką twą wrażliwość muszę?

Czy ten marmur, który chroni
Tajemnice twe w pamięci
Mam rozwalić młotem w dłoni
By sam siebie tak uświęcić?

Raczej kiedy ty, po czasie
Sama będziesz inną sobą
Wtedy wypowiedzieć da się
Co w twym sercu jest chorobą

Wtedy mnie zrozumiesz może
Może nawet pójdziesz dalej
Zdejmiesz z szyi swej obrożę
Nie żałować będziesz wcale

Jak rozpoznać kiedy czekać
Kiedy zaś zadziałać trzeba?
Nie wiem – może miast dociekać
Prośmy o odpowiedź z nieba.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *