Statek w Southampton

Przeprowadzamy się. Znowu…

I znowu się przeprowadzamy.

Od trzech miesięcy mieszkamy w Portsmouth na południu Anglii. Ale od tygodnia chodziło mi po głowie nowe miasto: Southampton. Za pięć miesięcy kończy nam się umowa na mieszkanie, więc zaproponowałam Martinowi, żebyśmy się po pięciu miesiącach przeprowadzili. Martin powiedział: dlaczego nie. I przeszliśmy do codziennego życia.

Tydzień później dostałam SMS-a od naszej landlady, z zaproszeniem na ważną rozmowę.

Continue reading

Niezdrowa żywność

Zdrowa żywność

Lubię biblijne analogie. Np. porównywanie Boga do Ojca, co kocha, a więc wspiera. Ale też i trenuje dziecko, żeby wyrosło na samodzielny zdrowy okaz, zgodnie z zamierzonym wzornikiem. W „Pieśni nad Pieśniami” są z kolei soczyste skojarzenia zestawiające kobiece i męskie atrybuty z wybitnymi przedstawicielami flory, fauny oraz znakomitych wyrobów rzemieślniczych. A przypowieści Jezusa to w ogóle kategoria sama w sobie. Dużo jest tego, ale dziś skupię się na jednym: jak się człowiek rodzi na nowo, czyli duchowo, to ma dostać zdrowy pokarm.

Continue reading

Dzieci w szkole w Afryce

Jak pomagać Afryce

Jest temat. Bo jest dylemat: jak to jest z tym pomaganiem?

Niby oczywista oczywistość: pomagaj zawsze i wszędzie, to bliźnim wokół lepiej będzie. Uczyli się tego rycerze i harcerze, templariusze i wolontariusze. I faktycznie – zdobywać mądrość lub fizyczną siłę, żeby służyć słabszym w tych dziedzinach, wiele szlachetnego w sobie nosi. Oznaczało też zazwyczaj coś robić, a nie coś dawać. Ale współcześnie większość aktywności pod tytułem „pomagaj” kręci się wokół pieniędzy.

Continue reading

Jedziemy po zioło

Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale: jedziemy po zioło!

Dokładniej to po rumianek. Albo korzeń prawoślazu. A ty myślałeś, że co? O, ja się domyślam, co. Ale przecież niejedno zioło jest na świecie.

I w tym jest właśnie problem z ludźmi: upraszczają sobie świat do jednego zioła. Tego, które akurat teraz ich interesuje. Tego, o którym akurat wszyscy mówią. Tego, które akurat każdy ma na myśli. Mimo, że przecież nie ma czegoś takiego jak „wszyscy” i „każdy”, bo ty masz własny zestaw ograniczeń i przesądów, ja mam własny i nasz sąsiad też ma własny.

Continue reading

Prymas Polski

Czym się różni prymas od Jezusa?

Są plusy kryzysowych sytuacji. Nieliczne, ale istotne. W czasie kryzysów na przykład dużo brzydkiej prawdy wyłazi na jaw, niczym dupa z pokrzywy. Stają się wyraźnie widoczne rzeczy, które trudno było wcześniej zauważyć. Jak ową dupę właśnie.

Dziś, w niedzielę palmową epidemii paniki z roku 2020, prymas Polski Wojciech Polak wygłosił przemówienie. Związał w nim nierozerwalnie posłuszeństwo władzy z piątym przykazaniem. Dokładniej mówiąc, powiedział, że kto wychodzi z domu zamiast posłusznie nie wychodzić z domu, ten zabija.

Continue reading

dziecko w zimie na drodze

Styczniowe cuda

Skończył się styczeń, miesiąc życzeń, naiwnie lub bohatersko szpikowanych noworocznymi nadziejami. U mnie ten rok będzie miał w sobie kilka dat tak zwanych „okrągłych”. Pierwsze kółko to czterdzieste urodziny. Podobno to dość przełomowy jubileusz dla kobiety. Zobaczymy, czy coś więcej się przełamie niż przy 38 czy 39, a jeśli już, to oby nie w stawach. Drugie zaokrąglenie to osiemnastka mojej młodszej córki. Dla niej oznacza to coś innego niż dla mnie w kwestii prawnych zysków i strat. A trzecie kółko na podium to dwudziesta rocznica ślubu.

Continue reading