Ala

Szaleństwo uzdrawiania

Jestem niepełnosprawna

Przez całe życie, od 31 lat, spotykam się z kwestią uzdrowienia. Od samego początku mego istnienia na naszej pięknej planecie. To temat-rzeka.

Ludzie są zafascynowani „powrotem do zdrowia”, czego mi serdecznie życzą. A ja niezmiennie powtarzam i tłumaczę, że mojej niepełnosprawności nie da się „wyleczyć”. Jeżeli ciągle, raz za razem, łopatologicznie wyjaśniam dlaczego, to czemuż mimo tego, wciąż słyszę to samo?

Czytaj dalej

Photo by Chris Gilbert on Unsplash

Szczęśliwego Nowego Roku!

Rozgrzewka

„Kumpel mi przypomniał z rana,
Że dziś mają Rosz Ha-Szana!”

Początek

Jak się o tym dowiedziałam, to pomyślałam: „Extra! Chwytliwy początek mam gotowy”. Co jest bardzo zachęcające do pisania, bo jak się potencjalny czytelnik zastanawia: „o co jej chodzi?” i ciekawość zakiełkuje, to szansa jest, że zerknie.

Czytaj dalej

Martin pod palmą

Bóg za granicą

Najlepiej zacząć od czegoś spektakularnego. Zacząłem więc od emigracji do ciepłych krajów.

W Polsce spodziewam się bowiem zimna i szarości, a ja w takich warunkach wpadam w zachowania patologiczne. Dlatego teraz mieszkam na południu Hiszpanii.

Na razie jest ciepło.

Czytaj dalej