Byłem niedawno na cmentarzu.
Wśród mnóstwa grobów opisanych jako „Tu leży Ś.P. Jan Kowalski” był inny, dużo starszy, na którym wyryto w kamieniu:
„Tu spoczywają zwłoki”
Tylko ten jeden mówił prawdę.
O Bogu po ludzku
Byłem niedawno na cmentarzu.
Wśród mnóstwa grobów opisanych jako „Tu leży Ś.P. Jan Kowalski” był inny, dużo starszy, na którym wyryto w kamieniu:
„Tu spoczywają zwłoki”
Tylko ten jeden mówił prawdę.
Przez całe życie, od 31 lat, spotykam się z kwestią uzdrowienia. Od samego początku mego istnienia na naszej pięknej planecie. To temat-rzeka.
Ludzie są zafascynowani „powrotem do zdrowia”, czego mi serdecznie życzą. A ja niezmiennie powtarzam i tłumaczę, że mojej niepełnosprawności nie da się „wyleczyć”. Jeżeli ciągle, raz za razem, łopatologicznie wyjaśniam dlaczego, to czemuż mimo tego, wciąż słyszę to samo?
„Kumpel mi przypomniał z rana,
Że dziś mają Rosz Ha-Szana!”
Jak się o tym dowiedziałam, to pomyślałam: „Extra! Chwytliwy początek mam gotowy”. Co jest bardzo zachęcające do pisania, bo jak się potencjalny czytelnik zastanawia: „o co jej chodzi?” i ciekawość zakiełkuje, to szansa jest, że zerknie.
Malaga to słoneczny kraj.
Każdy kto o tym wie, zabiera ze sobą sandały, ale ja miałam inny plan. Chciałam je kupić na miejscu. Przy locie z walizką, każdy gram jest cenny.
Zacznę sezon blogowy od wiersza…
Najlepiej zacząć od czegoś spektakularnego. Zacząłem więc od emigracji do ciepłych krajów.
W Polsce spodziewam się bowiem zimna i szarości, a ja w takich warunkach wpadam w zachowania patologiczne. Dlatego teraz mieszkam na południu Hiszpanii.
Na razie jest ciepło.
Najnowsze komentarze